Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polewa czekoladowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polewa czekoladowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 grudnia 2014

Metrowiec - moje ulubione ciasto na święta :)


To ciasto gości na naszym świątecznym stole od lat. Moja mama piecze je na każde Boże Narodzenie i dla mnie jest to jeden z tych smaków, które zawsze kojarzą mi się z domem i świętami. Taki "błogi" smak...
Dzisiaj od jednej z czytelniczek na fb dowiedziałam się, że na matrowca mówi się również "tasiemiec" :) Uśmiałam się szczerze i muszę przyznać, że nazwa pasuje idealnie. Nie tylko dlatego, że ciasto jest takie dłuuugie, ale także dlatego, że potrafię go jeść i jeść i jeść i wciąż mi mało :) 
Jak w zeszłym roku przy serniku z rosą tak i w tym przy metrowcu walczyłam z przepisem mojej mamy. Przepis na metrowca mamy zapisany w starym zeszycie moich rodziców (pierwotnie były tam zapisywane dostawy towarów do warzywniaka :) i za każdym razem, kiedy mam coś odszyfrować, dostaje szewskiej pasji. Temperatura pieczenia? Po co? Wielkość foremki? Zapomnij! A mama podczas telefonicznych konsultacji używa zazwyczaj wypowiedzianych bardzo pobłażliwym tonem wyrażeń: troszeczkę, na oko i mniej więcej :) Walka była długa, ale obyło się bez ofiar, a jej efekt - niekwestionowane zwycięstwo! :)
Bazą do metrowca jest ciasto jasne i kakaowe na bazie oleju, który sprawia, że jest ono wilgotne i dalikatne, natomiast przełożenie to pyszny krem budyniowy. Dzieło wieńczy domowa polewa czekoladowa i orzechy włoskie. Prostota i genialny smak! To kolejne po snikersie i "cycuszkach" moje ulubione świąteczne ciasto

To ciasto to metr czystego szczęścia, który każdy Was może zrobić w domu! :)


środa, 18 grudnia 2013

Dekorowanie pierniczków - przepis na lukier do pierników, polewę czekoladową i parę przydatnych przedmiotów


Do świąt zostało parę dni - czas udekorować pierniczki :)
Przyznam szczerze, ze dekorowanie pierników było dla mnie wyzwaniem. Nie mam talentu ani cierpliwości do skomplikowanych misternych wzorków a już na pewno nie umiem zrobić wielokolorowych postaci, mikołajów, reniferków i choinek, które widziałam na innych blogach i stronach. Do dekorowania pierników trzeba mieć po prostu specjalnie przydzielony talent. Jeśli tak jak ja nie urodziliście się z nim, musicie pogodzić się z losem, przyjąć taktykę "dekoracji prostej z elementami chaosu" i skorzystać z moich rad. :) Pierniczki na pewno wyjdą Wam śliczne :)

Jeśli nie macie jeszcze upieczonych pierniczków - przypominam przepis na ekspresowe pyszne pierniczki, które możemy zrobić nawet dzień przed swiętami: Najlepsze świąteczne pierniczki :)

Parę przydatnych przedmiotów i produktów:
- wygodne krzesło i duży blat :)
- wykałaczki
- pędzelek
- woreczek do dekorowania/ strzykawka/ rożek z papieru do pieczenia/ specjalne dekoratory/tylka z bardzo małą dziurką
- lukier (najlepszy i najtrwalszy jest białkowy, na który przepis podam niżej, można też kupić gotowy lukier, lub zrobić taki na bazie wody)
- polewa czekoladowa - uwielbiam pierniki w czekoladzie! (przepis niżej)
- pisaki i kremy dekoracyjne dekoracyjne
- ozdobne posypki
- wiórki kokosowe, pokruszone orzeszki
- barwniki spożywcze

Najlepszy do dekorowania pierniczków jest lukier przygotowany z cukru pudru i białka - jest trwały, gęsty i ma piękny śnieżnobiały kolor. Zawsze sparzam jajka przez ok 10 sekund we wrzącej wodzie aby zabić ewentualne niebezpieczne bakterie. Jeżeli jednak bardzo nie chcecie używać surowych jajek możecie wykonać lukier z cukru pudru i wody. Używałam również gotowych lukrów dr Oetker i jestem z nich bardzo zadowolona - są trwałe, smaczne i mają różne kolory.

Do pokrycia pierniczków polecam też polewę/glazurę czekoladową - moje najukochańsze pierniczki posmarowane są właśnie taką polewą i posypane wiórkami czekoladowymi. Nic więcej do szczęścia nie trzeba! :) Pierniczki smarujemy czekoladą za pomocą pędzelka i posypujemy posypkami/wiórkami czy orzeszkami. Voila!

Lukier lub polewę nakładamy na pierniczki za pomocą woreczka lub rożka z papieru do pieczenia z odciętą malutką końcówką - otworek powinien być malutki. Ta technika jest dla mnie zdecydowanie za trudna - wszystko mi się rozwala, rozlewa, cała jestem w lukrze... Zdecydowanie wolę użyć strzykawki (można je kupić w każdej aptece) lub specjalnych dekoratorów. W tym roku kupiłam dekorator marki Cuispiro i jestem nim zachwycona. Kosztował parenaście złotych, jest poręczny i dokładny. Przy jego napełnianiu można się troszkę pobrudzić, bo otwór u góry przez który wlewamy lukier jest dość mały, ale myślę, że to jego jedyny minus :)


Kolejnym świetnym produktem do dekorowania pierniczków jest krem dekoracyjny od dr Oetker. Mistrzostwo świata - jest pyszny, łatwo się go nakłada i ma trzy wymienne końcówki dzięki którym można wykonać śliczne dekoracje. Dzięki wąskiej końcówce możecie wykonać wszystkie kontury ciastek, kropeczki i kreseczki, a dzięki końcówce w kształcie kwiatka - śliczne kwiatko-gwiazdeczki :) Mam nadzieje, że produkt wejdzie na stałe do oferty dr Oetker, bo już nie wyobrażam sobie dekorowania pierników bez niego :)


Jeżeli chcemy pokryć lukrem większą powierzchnie, najpierw obrysowujemy kontury ciastka za pomocą pisaka, rożka lub dekoratora, a następnie nakładamy wewnątrz nich łyżeczką lub pędzelkiem większą ilość lukru, którą za pomocą wykałaczki rozprowadzamy po całej powierzchni wypieku. 
Wykałaczki są niezbęde przy dekorowaniu pierników - rozprowadzamy za ich pomocą lukier po większych powierzchniach i formujemy niesforne linie czy kropki które nam się "rozjechały".

W sklepach można znaleźć różnego rodzaju pisaki do dekoracji - to świetny gadżet zarówno do wykonywania konturów, uśmiechów, oczek i guziczków :) jak i wzorków na pokrytych lukrem piernikach. Można całe ciastko pokryć lukrem jednego koloru, następnie wykonać luźne kreski pisakami i rozmazać je wykałaczką tworząc piękne, fantazyjne wzory.

Odnośnie posypek - najlepsze są te z czekolady lub "naturalne" takie jak wiórki czy orzeszki. Przekonałam się też do posypek cukrowych - tegorocznym hitem jest posypka w kształcie śnieżynek od dr Oetker - śliczności! :) 

Przepis na lukier na bazie białka
Składniki:
- 1 białko (przed oddzieleniem białka jajko sparzamy gorącą wodą)
- 1 szklanka cukru pudru
- opcjonalnie: parę kropel soku z cytryny, aromaty smakowe, barwniki spożywcze

Przygotowanie:
Białko ubijamy na sztywną pianę. Stopniowo, cały czas ubijając, łyżka po łyżce dodajemy cukier puder.
Lukier powinien być gęsty. W razie potrzeby dodajemy więcej cukru pudru.
Jeżeli dodamy do lukru barwnika lub aromatu w płynie, zwiększy się konieczna ilość cukru pudru.


Przepis na polewę czekoladową
Składniki:
- 5 łyżek cukru pudru
- 2 łyżki kakao
- 2 łyżki wody
- 1 łyżka roztopionego masła

Przygotowanie:
W rondelku roztapiamy ok. 1 łyżki masła. W małej miseczce mieszamy 5 łyżek cukru pudru z 2 łyżkami kakao. Dodajemy 2 łyżki i mieszamy.  Na końcu dodajemy jeszcze ciepłe roztopione masło i całość dokładnie mieszamy. Powinna wyjść nam ciemnoczekoladowa gęsta polewa. W razie potrzeby zwiększamy ilość wody lub cukru pudru.
To moja ulubiona polewa idealna -  słodka, pyszna i tania, bo zrobiona ze składników, które zawsze mamy w domu :)
Można ją przełożyć do woreczka lub pisaka lub też za pomocą pędzelka posmarować nią całe pierniczki.
My smarujemy, dzieciaki sypią wiórkami i posypkami - masa zabawy i pyszne czekoladowe pierniki na święta :)

Miłej zabawy :)








niedziela, 29 września 2013

Nieziemsko czekoladowe brownie z masą kajmakową, orzechami i polewą z mlecznej czekolady



Jeżeli liczycie kalorie szybciutko zamknijcie stronę, bo intensywnie czekoladowe brownie z dzisiejszego wpisu to wieeeeeeeeeeelka bomba kaloryczna. :) Wielka i pyszna :)
Wrzesień był dla mnie czasem bardzo intensywnej nauki. Przygotowywałam się do egzaminu konkursowego na wymarzoną aplikację (zdałam! :):) ) i mój zmęczony i zestresowany organizm krzyczał: "Czekolady!" :)
Wiedział co robi! Zawarte w czekoladzie aminokwasy biorą udział w wytwarzaniu w organizmie serotoniny, a to hormon, który dba o nasz dobre samopoczucie. Ponadto czekolada zawiera też fenyloalanine - związek znakomicie poprawiający humor i lecytynę - substancję poprawiającą pamięć i stymulującą mózg do pracy. Dlatego mimo dużej kaloryczności warto przed trudnym egzaminem pozwolić sobie na odrobinę czekolady. 
Kawałek brownie nie dość, że sprawi, że wiedza sama wejdzie Wam do głowy, to jeszcze wprawi Was w słodki, błogi nastrój. :)

Ja osobiście jestem fanką gorzkiej czekolady, ale mój mężczyzna już niekoniecznie, dlatego do borwnie dodałam słodką masę kajmakową i mleczno-czekoladową polewę, które zrównoważyły smaki.  Wszyscy zadowoleni a i myślę, że ktoś przekonał się do wytrawnej słodyczy :)
Jednak brownie i bez tych dodatków jest przepyszne i wcale nie gorzkie (wszak dodajemy do ciasta dość sporo cukru) dlatego jeżeli nie przepadacie za kajmakiem (są tacy?? :) albo macie ochotę na prostszy wypiek, możecie z nich zrezygnować.



Składniki na ciasto:
300 g gorzkiej czekolady
200 g masła
1,5 szklanki cukru
4 jajka
1/3 szklanki kakao
1 i 1/3 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:
1/2 szklanki ulubionych pokruszonych orzechów (ja dodałam migdały, włoskie i laskowe)

Na polewę:
100 g mlecznej czekolady
30-50 ml kremówki

Przygotowanie
W małym rondelku na małym ogniu rozpuszczamy masło i czekoladę, cały czas mieszając, aż do uzyskania gładkiej jednolitej masy.
W misce dokładnie ucieramy jajka z cukrem. Dodajemy mieszankę czekoladową i mieszamy. Następnie dodajemy przesiane kakao, mąkę i proszek do pieczenia i mieszamy.
Formę o boku 23 cm. smarujemy margaryną i opruszamy mąką pełnoziarnistą albo bułką do pieczenia.
Ciasto przekładamy do formy i wkładamy do nagrzanego do 160°C piekarnika na 50 min. Pieczemy do momentu, aż włożona w środek ciasta wykałaczka po wyjęciu będzie sucha.

Jeśli wybieracie wersję "na bogato" po wyjęciu ciasta z piekarnika zostawiamy je jeszcze na 15 min. w formie. Następnie wierzch ciasta pokryjcie równomiernie masą kajmakową, posypcie pokruszonymi orzechami i pochlapcie polewą. 
Ciasto najlepiej kroić na kwadraty jeszcze ciepłe - Ciasto całkowicie wystudzone ciężko jest pokroić, bo duża zawartość czekolady sprawia, że jest dość zbite.

Przygotowanie polewy:
Nad rondelkiem z gotującą się wodą umieszczamy miseczkę żaroodporną/metalową o średnicy większej niz średnica rondla. Trzeba pamiętać, że miseczka musi być wewnątrz sucha i nie może od spodu dotykać wody. Do miseczki wrzucamy połamaną na mniejsze kawałki czekoladę i mieszamy co jakiś czas aż się rozpuści. Zdejmujemy miseczkę z rondelka.
Do rozpuszczonej czekolady dodajemy kremówkę i mieszamy do uzyskania jednolitej polewy. 

Brownie to ciasto, które "nie wygląda" i nie jest może zbytnio fotogeniczne, ale za to  jest tak niesamowicie pyszne, że można mu to wybaczyć :)
Poniżej zamieszczam zdjęcia zaraz po ostudzeniu, kiedy ciasto jest jeszcze mięciutkie a kajmak lejący, jak i po nocy w lodówce, kiedy czekolada jest już zbita, a kajmak stężał. Ja uwielbiam brownie w obu wersjach - prawie że "na ciepło" skubane łyżeczką, jak i ostudzone, zbite i jedzone jak batonik.
Jedyną stałą jest dodatek pysznej gorzkiej kawy z pianką :)

Smacznego!